Aktualności

UFO!
Cześć! Widzimy się ponownie już 9 lutego w liceum im. Batorego na kolejnej edycji festiwalu UFO !

A my tymczasem dalej pracujemy nad debiutanckim krążkiem !

Pozdro!
Dodany 24 Jan 2012 przez admin
II Urodziny !
18 października o 18.30 !! Widzimy się w legendarnym klubie TYGMONT przy Mazowieckiej 6/8 na 2 urodzinach Pogotowia!! Wejściówka tylko 5 zł ! Zapraszamy już dziś na wspólną zabawę!

Będzie to nasz ostatni koncert przed dłuuuugą przerwą, więc nie może Cię tam zabraknąć !

Pozdrawiamy i do zobaczenia !
Dodany 24 Oct 2011 przez admin
Maraton!
Już w niedzielę będziemy dopingować biegaczy! Zapraszamy na stary! Warto biegać! Zajrzyj: Maraton Warszawski 2011
Dodany 17 Sep 2011 przez admin
Fine Tune
Witam, nagraliśmy materiał do jednego z odcinków programu Fine Tune na Uniwerek.tv! Link

W związku z Fine Tune zagramy 30 czerwca na Małym Dziedzińcu UW o 20.30 ! Zapraszamy! tongue
Dodany 14 Jun 2011 przez admin

<< Nowsze 1 2 3 4 Starsze >>

Content Management Powered by UTF-8 CuteNews

Ludzie

Rafał Połczyński - wokal, puzon
Gosia Góra - saksofon
Jasiek Borowski - gitara
Adam Zieliński - gitara
Piotrek Wójcik - bass
Patryk Grochowalski - perkusja

Bez nich by nie grało:
Kasia Knapek - menager
Kuba "Fibi" Chołuj - technika na scenie
Tomek Grochowalski - dźwięk w studiu i na koncercie

Ludzie             powrót

Juby

         Rafał Połczyński - wokal, puzon

Ludzie             powrót

Juby

         Gosia G�ra - saksofon

Ludzie             powrót

Schludny

Jasiek Borowski - gitara

Ludzie             powrót

Dydol

Adam Zieliński - gitara

Ludzie             powrót

Topek

Piotrek Wójcik - bas

Ludzie             powrót

Kapek

Patryk Grochowalski - perkusja

Koncerty

09.02 - Warszawa
Festiwal UFO. Liceum im. Batorego!
.
Chcesz żebyśmy zagrali? Jesteś organizatorem? 508 388 267 pogotowieenergetyczne@o2.pl !


Archiwum koncertów
Tu graliśmy:
04.09.2011 - Milan�wek
29.05.2011 - Warszawa, Jarmark Św. Dominika
21.05.2011 - Olsztyn, Kortowiada
28.04.2011 - Warszawa, Sen pszczoły
16.04.2011 - Warszawa, Motoserce
27.03.2011 - Warszawa, P�łmaraton Warszawski
06.11.2010 - Warszawa, Dobra Karma
26.09.2010 - Warszawa, Maraton Warszawski
19.09.2010 - Warszawa, ELIOS 2010
26.06.2010 - Warszawa, Święto Wisły
15.05.2010 - Warszawa, Majówka w Radości
25.04.2010 - Warszawa, Żmichowska
19.04.2010 - Warszawa, Na Przyzbie
10.04.2010 - Pruszków, Stadion Znicza
11.03.2010 - Warszawa, Dobra Karma
06.03.2010 - Warszawa, Skłot
16.12.2009 - Warszawa, Medyk
19.11.2009 - Warszawa, Dobra Karma
29.10.2009 - Warszawa, Białołęcki Ośrodek Kultury
20.10.2009 - Warszawa, Projektor
10.10.2009 - Warszawa, Diuna
27.08.2009 - Warszawa, Projektor
10.06.2009 - Warszawa, Hydrofornia

Muzyka

Szykujemy EP-kę !
Póki co starych demówek szukajcie min. na Myspace Pogotowia!

Zostaw wpis w naszej księdze gości! Dzięki!

KSIĘGA GOŚCI

Kontakt

Kasia Knapek - Menadżer
tel. 508 388 267   GG: 1360280
pogotowieenergetyczne@o2.pl

Pobierz Rider Techniczny (rider)
Pobierz materiały prasowe, zdjęcia, informacje itp. (zip)

Automaty             powrót

Jak ja kocham te chore klimaty, mój kraj zewsząd otacza mnie
Niedawno byłem bardzo mały, dorosłe życie dzisiaj witać chcę
Pragnę pójść w komercję, lecz na to przyjdzie jeszcze lepszy dzień
Ty czytasz moje teksty, ta inteligencja dziwi, dziwi, dziwi Cię
O polityce piszą automaty, których wena powoli kończy się
Polityka to zastępczy temat, podobnie jak miłość szczyt spełnienia
Patrzę na to trochę z góry, mam nadzieje, że to mnie nie dotyczy
Przecież wciąż jestem bardzo młody, na tylu ludziach już się zawiodłem

ref. Przyśpiesz trochę to podstawię Ci nogę wznieś się w górę to za nogi ściągnę Cię
Każdego bohatera tu zgnoimy, nas bardzo cieszy gdy komuś jest źle
Automaty żyją schematycznie, w notatniku, każdy rozkład ma
Życiowe schematy zabijają uczucia wykonując korporacji plan

Brzydzi mnie ta polska mentalność choć nigdy bezpośrednio nie odczułem jej
Albinos w państwie kościelnym nie jesteś katolikiem przyjmiemy Cię źle
Ludzie boją się zmian zgubne nawyki pożerają ich
Brudy zamiatane są pod dywan na pokaz każdy taki fajny jest
Wszyscy macie słomiany zapał wymyślacie idee potem zostawiacie je
Boicie się o swoje dumy każdy na pokaz taki fajny jest
Trochę więcej romantyki przez waszą praktyczność miłość zabijana jest
Trochę za krótko dziś spałem trochę za krótko śpię co dzień
Lubię szybkie tępo życia każde zwolnienie dołujące jest
Nie spisuję wspomnień pamiętniki nigdy nie kręciły mnie
Wspomnienia są w głowie niestety też te złe
Zadymione podwórko, ławeczka wśród drzew i ona
Jej rude włosy piękny zapach jej ramiona
ref. x 2

Cykl             powrót

Cykl miesiączkowy składa się z czterech faz ujeee

Faza folikularna, owulacja
Faza lutealna, menstruacja

Cykl miesiączkowy składa się z czterech faz ujeeee!

Czas             powrót

Jak dużo krętych ścieżek jeszcze przed nami
wielkich rzek bez mostów pomysłów jak dynamit
co wybucha w naszych głowach przy każdym spotkaniu
ile tych biblijnych natchnień jeszcze dostanę

ref.w tych skrajnych sytuacjach zależy nam na czasie
gdy walczymy o przetrwanie i szczęścia czujemy zasięg
a gdy życie jest przeciętne i nuży się niebezpiecznie
czekając na przełom poganiamy wskazóweczkę.

Nieskończona dal w nią skoczę lecz nie teraz
nieskończona dal przyznaję lękam się jej nieraz
nigdy tego nie zrobię ze swojej własnej woli
chcę trwać nieskończenie bić rekordy swych podbojów

ref. w tych skrajnych sytuacjach zależy nam na czasie
gdy walczymy o przetrwanie i szczęścia czujemy zasięg
a gdy życie jest przeciętne i nuży się niebezpiecznie
czekając na przełom poganiamy wskazóweczkę

Daj mi tylko chwilę             powrót

Ostatni deszcz w moim mieście
Kolejna podróż po lepsze
Nie możesz tak tego zostawić
Żyjemy dla siebie, umiem wszystko naprawić

ref.Daj mi tylko chwilę
Jakąś niepełną godzinę
Daj mi tylko chwilę
I troski zostaną w tyle

Nie każ się już przekonywać
Nie każ się już więcej prosić
Wszystko musi być dobrze
Deszcz nas już nigdy nie zaskoczy...

ref.Daj mi tylko chwilę
Jakąś niepełną godzinę
Daj mi tylko chwilę
I troski zostaną w tyle

Jesienią             powrót

Przeznaczenie zawsze wskazywało mi drogę
Bardzo bym chciał, żeby wskazało nam tę samą
Znowu widzę Ciebie, napatrzeć się nie mogę
Tymi prostymi wersami wyrazić wszystko łatwo
W przypadku zagrożenia odpuszczam za lekko
Dajesz mi jakąś siłę, mocniejszą siebie pewność
Gdybym mógł wszystkie swoje myśli wyrazić słowami
Byłbym najszczęśliwszy tutaj nawet ze swymi niepowodzeniami

ref.Jesienią przyszła wiosna, tą wiosną byłaś Ty
Wiem, że te słowa to banał, banalne mam myśli
Jesienną porą znowu pukasz do mych drzwi
Jesienią przyszła wiosna, tą wiosną byłaś Ty

Potrzeba miłości, poczucia się kimś ważnym
Potrzeba czułości, jeśli to dla mnie osiągalne
Patrzę w Twoje oczy a w oczach widzę błysk
Mało czasu nam zostało, nie chcę stracić Ciebie dziś
Twoje ciepło czule na lepsze zmienia mnie
Twoje dłonie do moich zbliżają się
Rozmowa się klei po chwili spuszczasz wzrok
Jesteśmy już blisko, przemyślany jest mój każdy krok...

ref.Jesienią przyszła wiosna, tą wiosną byłaś Ty
Wiem, że te słowa to banał, banalne mam myśli
Jesienną porą znowu pukasz do mych drzwi
Jesienią przyszła wiosna, tą wiosną byłaś Ty

Nieziem.ska             powrót

Nieziemska gra muzyka, nieziemska bajka
Nieziemskie Pogotowie ,nieziemski to skład
Nieziemski jest ten aranż: bębny, wokal, bas
Nieziemski rytm gitary to muzyka SKA !!<

Obojętny             powrót

Obojętny jestem i dobrze mi tak
Obojętny jestem i niechaj tak trwa
Obojętny jestem bezpieczny to dom
Obojętny jestem kto obcy, ten won!

Obojętny jestem przemyśleć coś chcę
Obojętny jestem chłonąc czasu sieć
Obojętny jestem chcę schronić się tam
Obojętny jestem tu bronię się ja

Obojętny jestem i nie patrz krzywo się
Obojętny jestem nic nie wiesz, to siedź
Obojętny jestem potrzebny mi czas
Obojętny jestem to muzyka, to fakt

Obojętny jestem to wszystko nie tak
Obojętny jestem chcę zmienić ten świat
Obojętny jestem nabrzmiewa mój bunt
Obojętny jestem jeszcze chwila, już!

Obojętny jestem że nic nie da się
Obojętny jestem że tylko pieniądz, że seks
Obojętny jestem że układy, że styl
A to życie jest moje i chcę zmierzyć się z nim!

O ile...             powrót

Ja, powoli staję się tak zamknięty w sobie
Z Twojej przyczyny wciąż coś źle robię
Myśli wymykają się spod mej kontroli
Ilekroć marzę, Ty wchodzisz do mej głowy
Nawet nie jestem pewien co do Ciebie czuję
Ta sytuacja tak bardzo nurtuje
O ile miłość oznacza zwykle szczęście
To z tym uczuciem daleki od szczęścia jestem

ref.A Ty nie robisz sobie nic kompletnie z tego
Twa twarz wesoła tak krąży nade mną
Tak ślicznie wciąż do mnie się uśmiechasz
Nawet nie wiesz na co z wytęsknieniem czekam
Bo te puste słowa, puste gesty, z nimi utożsamiałaś mnie
I choć powoli staję się lepszy
Przed, moimi uciekają wciąż Twoje dłonie
Wydajesz się znów zimna i twarda
A gdy patrzę Ci w oczy, Ty nerwowo mnie ponaglasz
Wciąż unikasz sytuacji, kiedy możemy być sami
Moja pewność siebie uchodzi strumieniami

ref.A Ty nie robisz sobie nic kompletnie z tego
Twa twarz wesoła tak krąży nade mną
Tak ślicznie wciąż do mnie się uśmiechasz
Nawet nie wiesz na co z wytęsknieniem czekam

Pogranicze             powrót

To miasto maniur, miasto dresiarzy
Miasto cwaniaków, nałogowych łgarzy
Którzy, na dnie mówią, że wygrali życie
Ogłupiając się już o szarym świcie
Miasto wyrostków co kozaczą starszym paniom
Miasto bez granic, bez barier, za to z czadem
Po Małym mocnym Polskim w sadzie sobie siedzę
Myślę o sobie przynajmniej myślę szczerze...

To pogranicze, pogranicze niebezpieczne
Zmieniłem stronę zdrada musi wyjść na lepsze
Patrzę na Poznać, tęskniąc za Warszawą
W stolicy płaczę odkąd Poznań opuściłem

Miasto kariery, blasku fleszy, reflektorów
Miasto dwóch światów, miasto kocioł , miasto sporów
Wielka substancja interregionalna
zrodziła miasto stolica to jest nazwa
Miasto sceptyków lanserów i obłudy
Miasto biednych, łatwowiernych, szczerych ludzi
Poczułem ten klimat i żal jest trochę mniejszy
Żal za ojczyzną, za drużyną, za rodziną...

Syna Danuty             powrót

Kiedy myślę o przyszłości, kiedy czas mnie ponagla
Wtedy widzę teraźniejszość w zupełnie szarych barwach
Chciałbym móc ją skomentować, mieć pogląd na wszystko
Być bardzo zręcznym życiowym publicystą

Bo Polska piłka nożna śmierdzi, mój spokój wciąż zakłóca
Niespełnione nadzieje, lecz ja wiary nie porzucam
Znowu jadę krętą drogą i choć cel jest coraz bliżej
Nieśmiałe twarze wciąż milczą, nawzajem siebie gryząc

ref.Ja nie dam jej nikomu, Ja nie dam jej nikomu
Ja nie dam jej nikomu, Ja nie dam jej nikomu
Tej złośliwej satysfakcji mojej gorzkiej porażki
Za te wszystkie piruety na biograficznych zakrętach
Możesz mówić co chcesz, życie wszystko zapamięta

Raz do przodu raz do tyłu na przekór grawitacji
Znowu trzeba mi uciekać od wszelkich ulicznych nacji
Dresiarze i banany, szpanerzy i lewusy
Szarych szuflad już nie domkniesz bo pełno w nich smutnych ludzi

ref.Ja nie dam jej nikomu, Ja nie dam jej nikomu
Ja nie dam jej nikomu, Ja nie dam jej nikomu
Tej złośliwej satysfakcji mojej gorzkiej porażki
Za te wszystkie piruety na biograficznych zakrętach
Możesz mówić co chcesz, życie wszystko zapamięta

Szczery             powrót

Lubię palić rurki ale w rurkach nie chodzę
Bananiarstwo od dawna całkiem jest mi obce
Lans jest oznaką zwykłej słabości
Noszę się według tego, co w mej duszy gości

ref.Jestem Szczery niczego nie udaję
Ta szczerość powoli mą wadą się staje
Jestem szczery i od zawsze złośliwy
Złośliwie nadpobudliwy...

Na tym co czuję i na tym w co wierzę
Swój wizerunek chcę budować szczerze
Bo nie na tym co mam i na tym w co się ubieram
Ma się opierać moja kariera

ref.Jestem Szczery niczego nie udaję
Ta szczerość powoli mą wadą się staje
Jestem szczery i od zawsze złośliwy
Złośliwie nadpobudliwy...

To co robiliśmy             powrót

Bo to jest tak, że nie ma już kontroli
Inaczej było pisane, lecz dość już tej niedoli
Nie da się już od dawna powoli zatrzymać to rzecz jest naturalna

ref. To co robiliśmy kiedyś nie ważne, ja na co dzień widzieć tak Ciebie pragnę
I nie obchodzą mnie już przeszłości rany, jest za późno tonę już w Twej otchłani

Następny raz popatrzę znów bardziej zawzięcie
Ten widok co każdego dnia jest rozpoczęciem
Podaj mi dłoń powoli, wpłyńmy w jakąś otchłań daleko stąd

ref. To co robiliśmy kiedyś nie ważne, ja na co dzień widzieć tak Ciebie pragnę
I nie obchodzą mnie już przeszłości rany, jest za późno tonę już w Twej otchłani x 4

Weekendowa impreza             powrót

Niejasne zachowania myślenie o przyszłości
I ta statyczność myśli, komuś coś nie wychodzi
Wszechobecna powaga na dziwach poprzestaje
Przeciętnie wszyscy kończą, nieżyczliwe poczynanie

ref. Hej weekendowa impreza, będę żył z poważnej pracy
Tej wizerunek szpanera, dziewczyny to mam na tacy

A gdy dla innych zechce skoczyć gdzieś nieszczęśliwie
By trochę się połamać, bo nigdy tak nie robiłem
Czasem dobrze czasem gorzej tak Ci mówię droga mamo:
Obiektywnie się oceniać wielu już obiecywało

ref.Hej weekendowa impreza, będę żył z poważnej pracy Tej wizerunek szpanera, dziewczyny to mam na tacy x2

Wspomnienia             powrót

Www             powrót

Nie ma w nim domu ani ulicy, listy nie dochodzą choć mieszkam tam ja
Mam nowy adres i niecha każdy o tym wie www.pogotowienergetyczne.com.pl
Nie zniszczą go wojny ani żywioły, niestraszne mu też chimery pogody
Mam nowy adres i niechaj każdy o tym wie www.pogotowienergetyczne.com.pl
Choć cenię prywatność chcę by znali go wszyscy krewni moi ci dalsi i ci bliscy
mam nowy adres i niech każdy o tym wie WWW.pogotowieenergetyczne.com.pl

Zamiast burzy             powrót

Zamiast burzy podziel się ze mną tym co chcesz robić następnego dnia
Zamiast burzy na wskroś, na przekór tym, którym burza odpowiada
I popatrz ciepłym okiem na mnie
Masz tyle problemów ile sama znajdziesz
Zamiast burzy pokieruj mną, bądź moim wiatrem w żagle
Zamiast burzy wznieć ciepły wiatr przed którym lęk nie ogarnie
Wszystkie problemy wiatr przepędzi
Szczęście jest blisko samo pcha się do ręki

ref.Te wszystkie sny, tak niechętnie je odpowiadam
Boję się ich, kiedyś to pytanie w końcu zadam...
Po co śnisz mi się co noc, skoro nawet nie mogę Cię dotknąć?!
Po co ukrywać to , że ja tak bardzo chcę Cię dotknąć!

Zamiast burzy na jawie chcę mieć Ciebie choć jeden raz
Zamiast burzy bądźmy zupełnie sami tylko Ty i ja
I tylko raz, choć tylko jeden ukaż się bo nie wierzę, że istniejesz
Zamiast burzy pozwól choć raz na swoją dłoń popatrzeć
Zamiast burzy bo tylko jej, burzy boję się najbardziej
I tylko Twoja dłoń może dotknąć mnie Bo tylko Ona jeszcze tańczy w moim śnie...

ref.Te wszystkie sny, tak niechętnie je odpowiadam
Boję się ich, kiedyś to pytanie w końcu zadam...
Po co śnisz mi się co noc, skoro nawet nie mogę Cię dotknąć?!<> Po co ukrywać to , że ja tak bardzo chcę Cię dotknąć!
s